DDM Międzyrzecz 2010
www.ddm.org.pl/ddm/2010 | Zapraszamy na Dni Młodzieży do Międzyrzecza! To szczególny czas, w którym możecie nieco w inny sposób niż codziennie spotkać się z Bogiem i z przyjaciółmi. To Twój czas!
W dzień Św. CECYLII o godz.15.00 podczas Mszy Świętej w naszym kościele zabrzmiały słowa:
wszak to naszych serc pragnienie, pod Twym znakiem życie wieść.
W ślady Twoje pójdziem śmiało, niecąc w sercach pieśni żar,
bowiem pieśń jest naszą chwałą, pieśń to nieba wielki dar!"
To cztery chóry rozpoczęły jubileuszową mszę św., którą w 10-lecie istnienia chóru "Jubilate Deo" celebrował ks. dziekan Józef Kocoł. Pięknie brzmiały pieśni wykonywane przez jubilata i chór "Soli Deo", ale serce radowało się gdy zabrzmiało "Alleluja" Mozarta, czy majestatyczne "Święty" na cześć Chrystusa Króla. To wtedy można było powiedzieć, że " kto śpiewa ten się dwa razy modli". Ks. proboszcz Jerzy Frąckowiak powitał przybyłych gości, a był wśród nich poseł na sejm B. Bojko i prezydent miasta Nowa Sól - Wadim Tyszkiewicz. Po mszy św. odbył się koncert z okazji 10-lecia istnienia chóru "Jubilate Deo", w którym oprócz Jubilata, wystąpiły zaproszone chóry "Soli Deo" z parafii pod wezwaniem św. Józefa Robotnika w Nowej Soli, "Sursum Corda" z Nowego Miasteczka i schola młodzieżowa z parafii pod wezwaniem W.N.M.P w Nowej Soli.
To śpiewające spotkanie przeplatane było historią chóru i podziękowaniami za śpiew we wszystkich momentach życia parafii i miasta.Prowadząca chór, a zarazem dyrygent, mgr Maria Stachowiak wspominała: Gdy w słotny, listopadowy wieczór spotkałam się z grupą ludzi, którzy zechcieli śpiewać w "szopce wigilijnej" kolędy jeszcze nie wiedziałam, że coś z tego wyniknie. Kolędy wszyscy "jakoś" śpiewają i przy "drobnej" pomocy można "ubarwić" scenkę okolicznościową. Jednak zachęta i namowy pana Stanisława Frąckowiaka -seniora chóru /85 lat/ zrobiły swoje. Chór, z dobrej i nieprzymuszonej woli, zaczął się spotykać 2 razy w tygodniu. Zaczęła się żmudna praca nad głosem, by oprócz rozmawiania i podśpiewywania, zaczął dawać z siebie o wiele, wiele więcej /a więc intonacja, emisja, dykcja/.
10 lat pracy zaowocowały udziałem w Ogólnopolskim Festiwalu Kolęd i Pastorałek /prawie co roku/, Kolędowaniu Chórów w Sulęcinie i śpiewem na wielu uroczystościach kościelnych i świeckich. Ogromnym przeżyciem było, dwukrotne już, śpiewanie na Ogólnopolskiej Pielgrzymce wolontariuszy i pracowników Caritas w Łagiewnikach. Dobrym duchem naszego chóru jest czcigodny franciszkanin o. Medard. Od początku istnienia towarzyszymy mu w ważnych momentach życia. Nasze okolicznościowe koncerty ubarwiają recytacjami państwo Marysia i Zbyszek Szczecińscy, a niestrudzony "wierszokleta" /tak sam siebie nazywa/, pan Janek Karp, notuje w kronice wszystko to, co z czasem może uciekłoby z pamięci. On też pisze teksty pieśni i piosneczek dla naszego chóru. Jak będzie za następne 10 lat? Zobaczymy! Ciągle brakuje trochę młodszych głosów... ale myślę, że z czasem dołączą. Nie bardzo kto wierzył, że na Pleszówku będzie chór, a jednak! Więc i teraz też wierzę, że uda się trwać dalej.
Po koncercie chóry spotkały się w świetlicy parafialnej, gdzie członkowie Parafialnego Zespołu Caritas przygotowali poczęstunek. Goście mogli też zobaczyć czym, oprócz śpiewania zajmują się chórzyści; Kazia pokazała swe piękne obrazy i pejzaże haftowane krzyżykami; Tadzio, nasz niestrudzony rowerzysta - galerię swych trofeów - puchary, medale i dyplomy; Waldek - "miodzik" /pieszczotliwie nazwany/ - raczył nas miodem ze swej pasieki i zaprezentował pszczelą rodzinę. Zdjęcia, dyplomy, wspomnienia i kronika chóru stanowiły główny element wystroju.
Wspomnienia i wspólne plany śpiewacze nie miały końca.
M. St.
















